Lato tak się rozpędziło, że po wiośnie zostały już tylko ostatnie, szybko przekwitające w upale, wiosenne kwiatki.




Lato tak się rozpędziło, że po wiośnie zostały już tylko ostatnie, szybko przekwitające w upale, wiosenne kwiatki.




Śnieg prawie zupełnie zniknął, Przebiśniegi wyprostowały się i pootwierały. Spod ziemi wyszło kilka nowych Krokusów, same fioletowe.
Zima długo przyjść nie chciała. Jeszcze 25 stycznia po ogrodzie maszerowała Salamandra, a Leszczyny zaczynały kwitnąć. Jednak śnieg w końcu się pojawił, a z nim mróz i stado ptaków przy karmniku (z którego korzysta też mały gryzoń).
Kwiecień rozpoczął się ciepło i słonecznie. W ogrodzie jest coraz więcej kwiatów. Ptaki śpiewają, jaszczurki grzeją się na kamieniach, przylatuje dużo pszczół, trzmieli i motyli.
Słońce świeci już wiosennie, wygoniło spod ziemi kreta, obudziło kilka owadów, jednak z wiosennych roślin budzi się tylko jeden Ciemiernik.
Poza nim nadal jest zimowo, choć śniegu już prawie ne ma. Ogród ozdabiają przebarwione na czerwono Wrzosy i puchate pompony Powojnika.
Powered by WordPress