Wśród całej rozmaitości kwitnących kwiatów kolorowe chcą być też Pierisy.
Pigwowiec pomału zaczyna przekwitać jednak czerwonych kwiatów nie brakuje. Z daleka wzrok przyciąga Azalia, na skalniaku widać Lewizję, pomału rosną kitki Pierisów.
Po deszczu wszystko zaczęło rosnąć jak szalone. Zrobiło się zielono. W pełni kwitnienia jest Pigwowiec, a na skalniaku pierwsze kwiatki rozwija Lewizja, kolejny tegoroczny nabytek.
Najstarsze z ogrodowych tulipanów, botaniczne ‘Tinka’, zaskakująco dobrze znoszą upały. Jakoś radzi sobie również Pigwowiec, jednak on w tym roku kwitnie wyjątkowo skromnie.
Temperatura osiąga absurdalne jak na koniec kwietnia 30 stopni. Rośliny rozwijają się i przekwitają w zastraszającym tempie. 
Wczoraj po południu coś zaczęło sypać z nieba. Wieczorem zmieniło się w śnieg i rano było trochę biało, jednak potrzebny był refleks, żeby uchwycić to na zdjęciu. Słońce pozostawiło tylko resztki śladu zimy.
Grudzień zaczął się nocną mżawką i poranną mgłą. I na razie tyle wody musi roślinom wystarczyć.
W zasypiającym ogrodzie wyróżniają się Żurawki. ‘Sashay’ wygląda niezmiennie od wiosny, wciąż świeżo i rześko. ‘Marmalade’ zmienia kolory razem za zmieniającymi się porami roku, jednak mrozy nie robią na niej wrażenia.
Jabłonie, mimo, że pozbawione liści, nadal wyglądają interesująco. Szczególnie interesująco dla ptaków.
Czereśnia na czerwono świeci nie tylko owocując. Równie imponujący kolor mają jej ostatnie liście.